poniedziałek, 31 października 2016

Tak, przyznaję kocham jeść i gotować!

Witajcie Kochani!
Właśnie oglądam film „Julie and Julia” i dzięki niemu przypomniałam sobie jak bardzo kocham jesć i gotować:)
Gotowanie może stać się pasją, mimo że nie zawsze możemy używać wszystkich produktów np. węglowodanów złożonych…
Z resztą czyż nie jest smaczniej i przyjemniej jeść nieprzetworzone, domowe jedzonko. Weźmy taki majonez, co z tego, że ten ze sklepu jest na wyciągnięcie ręki, zamknięty szczelnie w słoiczku, które wydaje charakterystyczny dźwięk przy otwarciu…skoro jest pełen cukru i konserwantów (zauważcie ile może stać w lodówce po otwarciu). Ten domowy, proponowany przez SCD nie dość, że jest zdrowszy, bo z miodem to jeszcze o niebo smaczniejszy. Sam proces przygotowania może dać wiele frajdy, lubię patrzeć jak w miarę ubijania powstaje puszysty krem majonezowy. Dozowanie proporcji cytryny i miodu jest odkrywaniem tego prawdziwego smaku majonezu.
Co z tego że zachowuje świeżość przez dwa dni, jest przepyszny.
 …
My tu o majonezie a ruscy się zbroją;p
tfu!! chciałam powiedzieć, że nie to miało być tematem tego postu.
Tak sobie myślę, że ciekawie by było podjąć kolejne wyzwanie tym razem kulinarne i rozpocząć projekt „Nowe danie raz w tygodniu”.
Będąc na diecie SCD jesteśmy poniekąd zmuszeni do powtarzania pewnych posiłków co prowadzi do swego rodzaju monotonii, której nikt z nas nie lubi…
Czyż nie byłoby wspaniale założyć sobie cel ugotowania jednego nowego dania raz w tygodniu. Nie dość, że to urozmaici nasze menu, to jeszcze może dać satysfakcję jeżeli wyjdzie nam coś wyjątkowego. W miesiącu to raptem 4 nowe dania w naszej diecie. Można do tego dodać aspekt towarzyski i zaprosić kogoś bliskiego na obiad tudzież kolację:)
Idąc za ciosem na dzisiejszy sobotni obiad przygotowałam medaliony z kurczaka. A oto przepis.

Medaliony z kurczaka
Składniki:
2-4 piersi (zależy dla ilu osób i kogo gotujemy;)
marynata do mięsa: Miód, musztarda Dijon, bazylia, oregano, oliwa
Farsz: 1 papryka
1 pomidor
ser typu bałkańskiego (solankowy)
natka pietruszki
żółty ser

Przygotowanie nie wymaga od nas czasu, jedynie sprawnego piekarnika:)
Piersi myjemy odcinamy białe błonki i rozbijamy tłuczkiem, żeby były w miarę cienkie. Dobrym sposobem na rozbijanie mięsa jest wcześniejsze przykrycie go folią spożywczą. Następnie wkładamy piersi do marynaty zrobionej z 2 łyżeczek miodu i 3 łyżeczek musztardy, oliwy i przypraw. Pojemnik zamykamy szczelnie, lub przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na 1-2 h.
W międzyczasie mamy czas dla siebie oraz czas na zrobienie farszu.
Kroimy paprykę w kostkę, parzymy pomidora i tez kroimy w kostkę, z serem podobnie – w kostkę. Wszystko razem mieszamy, dodajemy natkę i przyprawy do smaku, pieprz, bazylię. soli nie trzeba ser już jest słony.
Nagrzewany piekarnik do 200 stopni C, na blaszce układamy folię aluminiową. Ja użyłam papieru do pieczenie, bo folia mi się skończyła i tez wyszło dobre. Na to kładziemy nasze wcześniej zamarynowane piersi. Na każdą pierś kładziemy farsz i rozsmarowujemy na całej powierzchni. Na górę układamy plasterki żółtego sera.
Tak przygotowane wkładamy do piekarnika na 30 min.
Miód w marynacie i pomidor w farszu powodują, że kurczak pozostaje soczysty.
Zdrowo, szybko, smacznie.
Polecam!
Do tego zaserwowałam sałatkę (sałata, pomidor, papryka, resztka sera bałkańskiego, jogurt, przyprawy).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz