Dostałam ostatnio kilka pytań odnośnie soi m.in. dlaczegodieta SCD wyklucza spożywanie soi. Postaram się w przystępny sposób wytłumaczyćco Eleain zapisała w książce oraz co ja sama po małych przeszukiwaniach iposzukiwaniach odkryłam.
Według autorki książki BVC ziarna soizawierają duże ilości naturalnych toksyn, włączając inhibitory enzymów, które blokujądziałanie trypsyny (enzym trawiennysoku trzustkowego, rozkładający białkowe składniki pokarmowe na aminokwasy) i innych enzymów niezbędnych dla trawienia białek. Ww. inhibitory enzymów mogąpowodować problemy trawienne upośledzając trawienie białek, a tym samymchroniczne braki w przyswajaniu aminokwasów. To z kolei powoduje powiększenie ichroniczne schorzenie trzustki z nowotworem włącznie. Soja produkuje także związeknazwany genisteiną, który upośledza funkcje tarczycy, powodując nadwagę.Ponadto ziarna soi mają bardzo kwaśny odczyn, (zakwasza organizm), co blokujeabsorpcję w jelicie poszczególnych minerałów takich jak wapń, magnez, miedź,żelazo i cynk. Soja zawiera znaczne ilości izoflawonów, które mogą przyczyniaćsię do powstania nowotworów tzw. hormonozależnych. Zwiększona konsumpcjaprowadzi do podwyższonego ryzyka zachorowalności na raka piersi.
Co więcej, soja jest w bardzo dużymstopniu o ile nie największym, spośród roślin uprawnych, zanieczyszczonapestycydami. Nie wiem czy wiecie, ale ok. 70 % upraw soi w StanachZjednoczonych jest modyfikowana genetycznie, w ten sposób, że„wstrzykuje się”do niej obce geny bakterii lub wirusa odpornego na znany wszystkim pestycyd(herbicyd) Randap (Roundup).
Problem z żywnością GMO jest dwoistegorodzaju. Z jednej strony, wbudowana nasionom, przez inżynierów genetycznych,odporność na środek chwastobójczy, może rozprzestrzenić się w środowisku,powodując powstanie roślin mutantów np. chwastów, które będą wymagały jeszczewiększego spryskiwania pól chemikaliami o większej zabójczej mocy. Randap jestzabójczy dla większości roślin. Jego użycie powoduje, że wszystko, opróczodpornej na jego działanie, zmutowanej soi, ginie. Nie tylko chronione gatunkiroślin, ale też inne elementy flory zostają zniszczone. To samo spotka niektórezwierzęta o bardzo pozytywnym znaczeniu dla roślinnej wegetacji. Randap niszczytakże miejsca żerowania i rozmnażania się ptaków oraz płazów, a to powodujezmiany w całym ekosystemie. Zniszczenie jednego elementu ekosystemu będziemiało zabójczy wpływ na inne elementy od niego zależne.
Z drugiej strony pomyślcie sobie jakorganizm człowieka ma sobie poradzić ze strawieniem takiej soi, skoro Randapnajsilniejszy z herbicydów jej nie niszczy? Nie dziwięsię, że coraz więcej osóbma problemy z układem pokarmowym i nie tylko. Badania przeprowadzone przeznaukowców m. in. Z Rosyjskiej Akademii Nauk, na szczurach karmionych sojaGMO wykazały, iż w trzecim pokoleniu zwierzęta te stały się bezpłodne. Oczywiściebadania naukowe, które mają zapewnić o bezpieczeństwie roślin GMO sąsponsorowane przez koncerny biotechnologiczne, więc nie są obiektywne przez cozatracają jakąkolwiek wartość naukową. Najgorsze jest to, że soja jak sięokazuje jest wszędzie i nie chodzi mi o produkty sojowe dla wegetarian.Najwięcej znajdziemy jej w paszy dla zwierząt, które karmione są śrutą sojową,a to oznacza, że mięso, jaja i inne produkty są „zainfekowane” GMO.
Dzięki znajomemu zainteresowałam się tymtematem i dowiedziałam, że monopolistą jeżeli chodzi o produkcję Randapu i coważniejsze monopolistą w produkcji nasion soi modyfikowanej genetycznieodpornej na Randap jest międzynarodowy koncern biotechnologiczny – MonsantoCompany (polski oddział: Monsanto Polska Sp. zo.o.), który kontroluje 90% uprawGMO. Co za ironia. Jeżeli macie ochotę i interesuje Was temat to zapraszam doobejrzenia bardzo dobrego reportażu . Oto jego pierwsza część.
Wobec powyższych faktów cóż nam pozostaje, żeby uchronićsię od żywności genetycznie modyfikowanej i nie uczestniczyć w tym globalnymeksperymencie na ludziach. Na pewno wykluczyć żywność przetworzoną(dieta SCDtaką wyklucza), znaleźć wiejskiego dostawcę jajek, który karmi kury nie zmodyfikowanymiziarnami. Te dwa punkty udaje mi się realizować, mimo że mieszkam w dużymmieście. Jednakże, jednego nie jestem w stanie przeskoczyć – mięso kupuję wmasarni i zapewne zwierzęta hodowlane, które tam trafiły jadły cośzmodyfikowanego…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz